welcome back

Witajcie Kochani po tej dłuższej przerwie :)
Wakacje rządzą się swoimi prawami, dlatego w tym okresie będzie mnie tutaj zdecydowanie mniej.

Ale ponad miesiąc?
Co się działo?
Gdzie byłam?

"Dreams do come true, if only we wish hard enough..."

Pamiętam, że od małego jak się na coś uparłam, musiało to być moje. To samo mam z marzeniami i postanowieniami noworocznymi - muszą doczekać się spełnienia.
Na początku tego roku jednym z moich postanowień (już mogę zdradzić!) była podróż do NYC!od stycznia zaczęłam kombinować, liczyć, sprawdzać wszystkie oferty i co?
w czerwcu spełniłam swoje marzenie!
mam nadzieję, że wybaczycie mi tą nieobecność :) obiecuję Wam, że pokuszę się na obszerną relację z wyjazdu, bo warto - mimo, że to przecież nie ma żadnego związku z tematyką tego bloga, ale chwilunia... Project Life właśnie się tworzy ♥


a to mały przedsmak relacji:





Pamiętajcie o tych marzeniach, bo naprawdę warto!!

p.s. widzimy się niebawem!

with love,
b.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz