instagramowy październik

Październik? tak, szybko minął w moim kalendarzu. Jak pewnie zauważyliście, zarówno tutaj, jak i na FB był to spokojny miesiąc. Choróbsko dopadło i nie chciało odpuścić, ale wszystko wraca do normy i wkraczamy w bardzo pracowite miesiące :)

Jaki był mój wrzesień?


- slow poranki
- slow wieczory
- slow life

Październik pokochałam ♥ 
Przy okazji wolnych dni korzystałam z uroków choroby - nadrobiłam zaległości książkowe, serialowe. W końcu wykorzystaliśmy długie wieczory na odkrywanie nowych miejsc i smaków w Częstochowie oraz nadrabianie kinowych zaległości. Były wczesne pobudki i spacery z kubkiem kawy w ręce.
Moja garderoba przeszła na tryb jesienny, który starałam sobie umilić pastelowymi dodatkami (uwielbiam mój nowy pastelowy szal w kratę!)
A w całym tym pędzie, który na co dzień nas otacza starałam się znaleźć małe radości z najzwyklejszych obowiązków. Przykład? Postarajcie się chociaż raz w ciągu dnia siąść przy wspólnym posiłku i po prostu go celebrować. Czy śniadanie zawsze musi być w biegu, obiad odgrzewany w mikrofali, a kolacja - coś tam się przekąsi? Nie! Zachęcam Was, abyście znaleźli chwilę dla siebie, dla Was, dla Waszej rodziny - uwierzcie mi, zawsze znajdzie się te dodatkowe 30 min.

Ale, ale jeszcze słowo o Was - wykazaliście się niesamowitą cierpliwością, za co bardzo Wam dziękuję!Obiecuję, że teraz wracam do Was na 100%.

p.s. a jaki był Wasz październik?

with love,
b.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz