marzec w kwadratach

Cześć!
Pierwszy kwartał roku za nami, kiedy to zleciało?
Promienie słońca wpadają nieśmiało do pracowni, a powiew świeżego, wiosennego powietrza przypomina, że zbliża się najpiękniejsza pora roku - WIOSNA ♥

Zanim jednak zrobi się w 100% świeżo i wiosennie dzisiaj mam dla Was wspomnienia marca.



Kto z Was na bieżąco śledzi moją stronę wie, że na przełomie lutego i marca wybraliśmy się do Barcelony. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji przeczytać moich wspomnień koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu. Skoro marzec tak się rozpoczął, z dnia na dzień musiało być coraz bardziej wiosennie... i tak było! może poza jednym tygodniem, w którym choroba pokonała mnie na dobre! ale mój organizm się wybronił i rozpoczęłam przygotowania do Świąt Wielkiej Nocy. Było tak jak lubię najbardziej - wiosennie, rodzinnie, wesoło i spokojnie. W ten czas zawsze staram się być offline - w tym roku plan zrealizowałam w 80% :) Marzec upłynął mi również na zmianie różnych nawyków w swoim życiu, ale o tym będzie kilka słów więcej w tym miesiącu, jedno Wam powiem, że słowo SLOW nabierze zupełnie innego znaczenia.

A jaki był Wasz miesiąc?

i pamiętajcie! enjoy the little things


with love,
b.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz